Oddalenie się z miejsca wypadku to nie zawsze ucieczka – jak należy rozumieć art. 178 k.k.?

wypadek, artykuł 178 kk

    Zgodnie z art. 178 § 1 Kodeksu karnego (k.k.) sprawca wypadku komunikacyjnego, jak również katastrofy komunikacyjnej oraz sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy, odpowiada surowiej za popełnione przestępstwo, jeśli w momencie zdarzenia

był w stanie nietrzeźwości, po użyciu środków odurzających lub gdy zbiegł z miejsca zdarzenia. Wówczas sąd takiemu sprawcy wymierza karę pozbawienia wolności od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonej o połowę do górnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonej o połowę. Kara więc w założeniu będzie surowsza. Dodatkowo wskazać trzeba, że skazanie za przestępstwo, którego kwalifikacja obejmuje art. 178 k.k., może wiązać się ze znaczną dolegliwością finansową. Zgodne z art. 43 pkt 4 Ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.2013.392 z dnia 26.03.2012 r.) ubezpieczyciel, który wypłacił odszkodowanie poszkodowanemu z polisy OC, dysponuje roszczeniem regresowym do sprawcy wypadku, jeżeli ten zbiegł z miejsca zdarzenia. Oprócz skutków prawnokarnych ucieczka z miejsca wypadku może przenosić na sprawcę ciężar finansowy skutków wypadku – szkód materialnych oraz zdrowotnych (także zadośćuczynienia za doznaną wypadkiem krzywdę).

    Zgodnie z art. 177 § 1 k.k. za przestępstwo odpowiada ten, kto naruszając chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 k.k. (obrażenia określane jako tzw. średni uszczerbek na zdrowiu).

    W przypadku zarzucenia sprawcy wypadku ucieczki z miejsca zdarzenia kwalifikacja prawna czynu w akcie oskarżenia określona jest zwykle jako czyn z art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k. Abstrahując w tym miejscu od sporów doktrynalnych i orzeczniczych dotyczących charakteru art. 178 § 1 k.k. oraz funkcjonujących w obrocie prawnym koncepcji dotyczących tego, czy zbiegnięcie z miejsca wypadku jest osobnym czynem, powodującym wieloczynowość przestępstwa kwalifikowanego z art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k., czy też jedynie przepis ten stanowi o zaostrzonej odpowiedzialności karnej na etapie wymierzania kary, czy też mamy do czynienia z typem kwalifikowanym wypadku komunikacyjnego z art. 177 § 1 k.k., niewątpliwie ugruntowana została wykładnia art. 178 § 1 k.k., na podstawie której zaostrzoną odpowiedzialność można przypisać takiemu sprawcy wypadku, który odjechał z miejsca zdarzenia w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Tak właśnie rozumiany jest użyty przez ustawodawcę zwrot „zbiegł z miejsca zdarzenia”.

    Czy więc w każdym przypadku, gdy sprawca wypadku nie zatrzyma się, poniesie surowszą odpowiedzialność za przestępstwo?

    Jak wskazał Sąd Najwyższy, „Zbiegnięcie z miejsca zdarzenia […] ma miejsce wówczas, gdy sprawca oddala się z miejsca wypadku w zamiarze uniknięcia odpowiedzialności, w szczególności uniemożliwienia lub utrudnienia ustalenia jego tożsamości, okoliczności zdarzenia i stanu nietrzeźwości” – tak zdecydował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 marca 2001 r., III KKN 492/99, OSNKW 2001, nr 7-8, poz. 52. Sąd  Najwyższy zatem staje na stanowisku, że decydujący przy oddaleniu się sprawcy wypadku drogowego z miejsca jego zaistnienia jest zamiar uniknięcia odpowiedzialności. Z prawnego punktu widzenia istotne znaczenie mają ustalenia faktyczne, Sąd Najwyższy odrzuca bowiem wszelki automatyzm i schematyzm przy ocenie zachowania sprawcy wypadku drogowego, który oddalił się z miejsca zdarzenia. Dyrektywy Sądu Najwyższego zmierzają w kierunku konieczności precyzyjnego ustalenia zamiaru sprawcy, wolnego od domniemań, czy też ograniczającego się wyłącznie do zewnętrznej oceny określonych zachowań – odjazdu samochodem z miejsca zdarzenia (Tak też: K. Pawelec, Zarys metodyki pracy obrońcy i pełnomocnika w sprawach przestępstw i wykroczeń drogowych, wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2016, str. 84). „O ucieczce kierowcy z miejsca wypadku można mówić wtedy, gdy oddala się z miejsca wypadku, by uniknąć zidentyfikowania go, by utrudnić ustalenie przyczyn wypadku bądź też by uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za spowodowanie wypadku” (Vide: A. Bachrach, glosa do postanowienia SN z dnia 27 sierpnia 1968 r., Rw 948/68, PiP 1969, z. 10, s. 703; podobnie: wyrok SN z dnia 17 stycznia 2012 r., V KK 389/11, OSNKW 2012, nr 4, poz. 42, gdzie SN stwierdził: „Dla przyjęcia kwalifikacji prawnej obejmującej przepis art. 178 § 1 k.k. z powodu zbiegnięcia z miejsca zdarzenia, niezbędne jest przypisanie sprawcy umyślności co do tego, iż przez zbiegnięcie zmierzał on do uniknięcia odpowiedzialności za zachowanie, które wyczerpało znamiona ustawowe przestępstw stypizowanych w art. 177 k.k.”).

    Zatem zachowanie, które z perspektywy zewnętrznego obserwatora może wyglądać na ucieczkę sprawcy z miejsca wypadku, nie zawsze musi zostać zakwalifikowane z art. 178 k.k. Przyjmuje się przy tym, że zamiar sprawcy wypadku oddalającego się z miejsca zdarzenia musi być bezpośredni. Oznacza to, że sprawcą musi chcieć uniknąć odpowiedzialności lub przynajmniej ograniczyć jej rozmiary (bo np. prowadził pojazd w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, bądź też bez uprawnień do kierowania pojazdem). Nie wystarczy, że sprawca oddalający się z miejsca zdarzenia godzi się z uniknięciem w ten sposób odpowiedzialności karnej (a więc działa w zamiarze ewentualnym; por.: Wyrok SN z dnia 6 lipca 2011 r., II KK 23/11, LEX nr 898593).

Radca prawny Michał Olszyński – obrońca w sprawach karnych dotyczących wypadków komunikacyjnych oraz innych przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji.